Zdjecie autora w Google

Zdjecie autora w Google

Zdjęcie Autora w Google

 

Zdjecie autora w Google

Zdjecie autora w Google

Kilka lat temu Google wprowadził do gamy swoich usług możliwość połączenia konta Google+ z materiałami zamieszczonymi w internecie. Pozwala to na przypisanie autorstwa konkretnego tekstu, bądź innego przejawu twórczości, już wynikach wyświetlonych przez Google. Tworzy się sieć artykułów, które są połączone z konkretną osobą, a właściwie profilem Google+. Jest to znakomita opcja dla ludzi, którzy chcą chwalić się swą twórczością, chcą zostać zauważeni.

W wyświetlonych wynikach wyszukiwania Google, pod konkretnymi pozycjami pojawiają się imię i nazwisko, zdjęcie oraz odnośnik do profilu na Google+ do osoby, która jest odpowiedzialna za treści umieszczone pod danym linkiem.

Google Authorship systematyzuje materiały, które znajdują się w sieci. Jak wiadomo internet jest niesamowicie skomplikowanym tworem, dlatego każdy sposób ułatwienia sobie i innym znalezienia pożądanych informacji w nim jest na miarę złota. Zdjęcie zamieszczone w wynikach Google dodatkowo przyciąga wzrok użytkowników, co stanowi dobrą reklamą własnych artykułów. Także należy pamiętać o wiarygodności naszych tekstów, która wzrasta gdy znamy autora, a tym bardziej gdy widzimy jego twarz. Przez to jesteśmy bardziej skłonni by uważać odnośnik za dobre źródło. Kolejną zaletą jest także to, że autorzy są chronieni  przed kradzieżą swej twórczości. Artykuł z zaznaczonym autorstwem będzie w przyszłości miał pierwszeństwo w wynikach wyszukiwania, niż inny o tej samej treści, który został zamieszczony gdzie indziej, a nie miał zaznaczonego autora.

Bloger, Cyrus Shepard, zbadał jak zmieniła się współczynnik CTR (klikalność) na jego stronie po tym jak zaczął poprawnie używać usługi Google Authorship. Twierdzi, że CTR wzrosło aż o 35%, gdy wstawił do profilu zdjęcie, które było wyraźne i wyglądało dobrze. Pokazuje to, jak ważnym elementem jest kreowanie swojego wizerunku w sieci.

Google Authorship zmienia sposób przeglądania wyników przez użytkowników. Odchodzi się od zasady tzw „Złotego Trójkąta Google”, który polega na przeglądaniu wysoko usytuowanych wyników i stopniowo coraz mniej intensywnym przyglądaniu się tym pozycjom, które znajdują się niżej. Zamiast tego wzrok użytkowników jest bardziej rozproszony, patrzą oni z większym zainteresowaniem na to, co jest na dole strony.

Aby połączyć opublikowane przez siebie treści ze swoim profilem Google+ należy wpierw się upewnić, czy zdjęcie na naszym profilu jest wyraźne i czy możemy siebie na nim rozpoznać. Także na  stronach do których chcemy się odnosić, musi być nasze imię i nazwisko jako autora treści.

Google Authorship jest przeznaczone dla artykułów, które mają tylko jednego autora. Nie powinno być także używana do oznaczania stron sprzedających produkty i nieruchomości. Także nie należy jako autora wpisywać postaci fikcyjnej, gdyż jest to niezgodne z polityką Google, dotyczącą tej usługi.

Aby nasze imię i nazwisko wraz ze zdjęciem było widoczne, należy postępować według instrukcji podanej na stronie Google. Konieczne jest posiadanie uzupełnionego profilu w Google+. Proces łączenia ciągle ulega ulepszaniu, tak aby autorzy mogli łatwo i szybko wiązać swoje profile z tworzonymi przez nich treściami.